Gdy zaczynasz wątpić…

Była to któraś z kolei sesja z Olą. Wszystko szło zgodnie z wypracowanym planem, krok po kroku, małymi etapami, coraz bliżej celu.
Mimo, że na jej drodze pojawiały się różne przeciwności, finalnie wszystko przebiegało tak jak zostało zaplanowane.
A jednak…

“Mam dość.” – odpowiedziała zrezygnowana Ola zapytana jak się miewa. – “Mam dość tego wszystkiego. Nic nie idzie tak jak powinno. Dzieje się tak dużo, że nie daję rady. Poddaję się.”
“Olu, ale co konkretnie nie idzie tak jak powinno?” – zapytałam
“Wiesz, wysłałam te dokumenty i nie mam odpowiedzi. Mieli oddzwonić z tamtej firmy i się nie odzywają. Zaczęłam systematycznie pracować nad swoimi przekonaniami i ciągle wracają do mnie te natrętne dołujące myśli. To bezsensu! Poddaję się.”
“Olu, wyobraź sobie, że jesteś rolnikiem. Rolnikiem, który przez dłuższy czas nie uprawiał swojej ziemi i w pewnym momencie postanowił to zmienić. Najpierw musiał przygotować ziemię, aby ta mogła przyjąć nasiona. Potem zasiał. Systematycznie doglądał, podlewał, nawoził. I po jakimś czasie zobaczył że nasiona kiełkują i zaczynają rosnąć rośliny. Jednak nadal systematycznie o nie dbał. Aż któregoś dnia zebrał plony. Bardzo się przy tym napracował, ale uznał że było warto, bo plony były obfite.”
“Eh… no tak…. zmiany nie wydarzą się z dnia na dzień…” – odpowiedziała z refleksją Ola.

Wprowadzając zmiany w swoje życie często przychodzi moment zwątpienia. To ten moment kiedy masz drobne potknięcia, niedogodności, coś trzeba było zrobić inaczej niż w planie.

W takich chwilach warto wsłuchać się w siebie, pooddychać głęboko, popatrzeć gdzie zaczynałaś działanie a gdzie jesteś teraz, robić dalej swoje, porozmawiać z kimś życzliwym i wytrwać. Wytrwać, aby nie poddać się tuż przed dojściem do celu. 💚

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *