O energii żywiołów…

Przyglądając się 5 żywiołom fizycznie widzisz tylko trzy: ogień, wodę i ziemię. Powietrza i przestrzeni nie widzisz, ale… je czujesz. Czujesz kiedy zaczyna brakować powietrza, kiedy jego jakość nie jest najlepsza, kiedy jest świeże i orzeźwiające. Ok, przestrzeń też widzisz,. Zauważasz, że jest duża przestrzeń i mała, jest jej więcej lub mniej. Jednak zazwyczaj to czujesz, że np. jest mało przestrzeni wokół Ciebie, albo jest jej bardzo dużo. Odczuwasz natłok, brak swobody lub pełną swobodę.

Przyglądając się w ten sposób sobie, innym i otoczeniu, zrozumiałam, że Ajurweda opiera się na pracy z energią. Pracy z energią żywiołów. Zrozumiałam, że każdy posiłek, napój, czynność, myśl, emocja, osoba niesie pewną energię i oddziałuje na mnie i na otoczenie w specyficzny sposób. 

Codziennie podejmujesz wybory, jaką energię zapraszasz do swojego życia. Jak budujesz swoją harmonię, spokój i zdrowie. Nawet kiedy wydaje Ci się że nie możesz – zawsze coś możesz. Na początek zacznij obserwować te żywioły w sobie i wokół Ciebie.

Jeśli w Twoim życiu dominuje energia przestrzeni i powietrza, czyli mówiąc językiem Ajurwedy doszy Vata, zapewne doświadczasz wielu zmian. Zauważ, że tutaj działa energia wiatru, która jest bardzo dynamiczna. Jej rytm jest zmienny i szybki. Wiatr może być orzeźwiający i kojący np. w upalny dzień, ale może być też porywisty i tworzyć huragany, które niszczą to co spotkają na swojej drodze. Spotkałaś kiedyś taką osobę, która wniosła swoją obecnością dużo świeżości, radości i entuzjazmu? A taką, która pojawiła się i zniknęła zostawiając za sobą totalny chaos, zmieniająca co chwilę zdanie i zapominająca o wielu uzgodnieniach? Czyli spotkałaś osoby, które miały  w sobie sporo tych jakości Vaty.

Połączenie ognia i wody, daje ognistą energię doszy Pitta. Energia ognia transformuje. Pamiętasz jeszcze, że kiedyś gotowało się na ogniu? Transformacja surowego w ugotowane. W żołądku działają kwasy trawiennie, które trawią pokarm, a kiedy znajdą się w nieodpowiednim środowisku mogą zrobić krzywdę bo są żrące. Kiedy w organizmie szaleje stan zapalny jest to oznaka procesów naprawczych.Ogień transformuje, naprawia, ogrzewa. Ale zabawy z ogniem mogą być niebezpieczne. Kiedy wymknie się spod kontroli doszczętnie spala wszystko co jest wokół niego, czasem do samej ziemi. Popatrz osoby o ognistym charakterze potrafią rozpalić w innych motywację do działania, ale potrafią także użyć swojego miotacza ognia do zadania ognistego ciosu w postaci emocji gniewu i złości. No czasem po takim spotkaniu z wybuchającym miotaczem nie już co zbierać… 

Tutaj z otuleniem i energią renegeracji przychodzi żywioł ziemi w połączeniu z żywiołem wody – w Ajurwedzie dosza Kapha. Kiedy zmieszasz wodę z ziemią powstanie błoto. Błoto, które uziemia, chłodzi, sprowadza do parteru, daje poczucie ukojenia, nawilża. Ale… potrafi też tak bardzo wciągnąć, że tracimy motywację i jedyne na co mamy ochotę to trwać w tej błotnej stabilności. Więc z jednej strony takie osoby emanują spokojem, stabilnością, a z drugiej są powolne i długo podejmują często najprostsze decyzje.

No i można by zapytać – jak żyć? Jak zarządzać tymi żywiołami? Jak je okiełznać? Jak wydobyć ich najmocniejsze strony? Odpowiedź jest prosta: pracą nad sobą. Pracą i obserwacją. Nauką narzędzi, które pozwolą Ci sprawnie rozpoznawać te energie w Tobie, a następnie korygować działania tak, aby nie dopuścić do przejścia na ciemne strony mocy i utraty równowagi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *